Fronołów nad Bugiem, internetowa społeczność przyjaciół Fronołowa
Strona Główna · Artykuły · Forum · Linki · Kontakt · Galeria · Szukaj · Filmy Video · Na ryby · Download · Usługi · Sobota, Lipiec 11, 2020
Wspomnienia mieszkańców
Z A P R A S Z A M Y !

Wspaniałe wspomnienia
z dawnych lat
mieszkańców i przyjaciół
Fronołowa


Nawigacja
Najnowsze komentarze

eKartki

Gadżety


Propozycje:
co dodać na stronie

Ostatnie Artykuły
Fronołów 1905 - 1948...
Zakaz wstępu do lasu
Mierzwice zostaną up...
Głosujcie na Mierzwice!
Obóz przysposobienia...
Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
smieci we Fronołowie
A-fro-ktualności
Mierzwice Kolonia - ...
Nazwy alejek/uliczek
Koleżanka szuka domu...
Najciekawsze Tematy
Czy potrzebna lep... [143]
A-fro-ktualności [126]
smieci we Fronołowie [63]
Kalendarz [61]
Gdzie można / war... [59]
Witamy mieszkańców :) off

Mieszkańcy online:

jurand 4 tygodni
madzia18pl 4 tygodni
Ania 6 tygodni
Szopler 7 tygodni
Admin 7 tygodni
don_hihot 8 tygodni
Ray Mears16 tygodni

Gości online: 2

Twoje IP to: 34.204.191.145

Losowa Fotka
majówka 2012 w Mierzwicach
majówka 2012 w Mierzwicach
Mierzwice Stare
Newsletter
Dla mieszkańców
Spływ po Bugu - było super :)
Dwie godziny temu wróciliśmy ze spływu kajakowego po Bugu. Drugi dzień był zdecydowanie trudniejszy niż pierwszy a to za sprawą wietrznej i deszczowej pogody.

W sumie w dwa dni przebyliśmy trasę z Niemirowa do Drohiczyna liczącą prawie 80 km!

Pierwszy dzień rozpoczął się o 8.30 kiedy wyruszyliśmy z Mierzwic busami firmy kaylon.pl. Po godzinie byliśmy już w Niemirowie, gdzie kajaki zostały wyładowane.

Przyszło nam jeszcze poczekać trochę czasu na kolejnego busa z Tomkiem i jego ekipą, ale i ten czas nie został zmarnowany ;). Część z nas udała się na poszukiwanie sklepu, by przygotować zapasy na długą drogę. Sklep został znaleziony, a dodatkowo po drodze spotkaliśmy człowieka z kosą, który twierdził, że nigdy nie wiadomo kiedy to narzędzie może się przydać ;)

Być może kosa bardzo przydałaby się pół godziny później, do przecięcia liny od promu. Ta lina bowiem sprawiła uczestnikom dużo kłopotów. Bardzo utrudniła start większości kajaków, a jeden w którym podróżowały Gosia i Ania wywróciła. Jednak poza tym start przebiegł bez problemów i ruszyliśmy w drogę. Pogoda była bardzo ładna, zero deszczu i sporo słońca. Pierwszy postój zrobiliśmy na plaży w Borsukach.

Po kilku godzinach spływania dotarliśmy do Serpelic. Tam część ekipy zjadła zupkę, część schabowego, inni litr lodów a jeszcze inni popłynęli rozpalać ognisko kawałeczek dalej. Około 18 dotarliśmy do Fronołowa, tu trzeba było jeszcze przenieść kajaki na działkę Grzecha, by bezpiecznie zaparkować je na noc, co po całym dniu w kajaku wydawało się zadaniem nie do wykonania :)

Po odpoczynku spotkaliśmy się w sklepie, gdzie przy granacikach podzielić się wrażeniami. Zasiedzieliśmy się aż do zamknięcia sklepu ;)

Drugi dzień przywitał nas padającym deszczem. To on spowodował, że zamiast o planowanej 9 wyruszyliśmy w południe. Niestety niektórzy przestraszyli się pogody i zrezygnowali z drugiego dnia spływu. Z tego powodu kilka osób musiało samemu płynąc w dwuosobowych kajakach, a obydwa canoe zostały we Fronołowie.

Na szczęście deszcz przestał już padać. Nie przestało jednak wiać, dlatego by płynąc trzeba było wiosłować znacznie mocnej niż dzień wcześniej. Kolejny deszcz spotkał nas dopiero na lądzie, gdy dotarliśmy już do Drohiczyna i zmęczeni czekaliśmy na busy, które miały zabrać nas do Fronołowa.

Dystans który pokonaliśmy w dwa dni wzbudził respekt nawet u obsługi z firmy kaylon.pl, która na co dzień obsługuje spływy w Polsce i za naszą wschodnią granicą. To pokazuje, że jesteśmy naprawdę mocną ekipą. Mam nadzieję, że już wkrótce spotkamy się na kolejnym spływie na Bugu lub innej równie ciekawej rzece.

to pisałem ja majtek :)

łubu dubu łubu dubu .... itd :)
Dodane przez majtek dnia lipiec 26 2009 21:09:00 · 17 Komentarzy · 3214 Czytań Drukuj
Komentarze
Admin dnia lipiec 27 2009 00:44:19
potwierdzam drugi dzień to była prawdziwa masakra smiley począwszy od noszenia kajaków a na rzęsistym deszczyku w Drohiczynie skończywszy

a foteczki są w tym albumie:

http://fronolow.pl/photogallery.php?album_id=56
Admin dnia lipiec 27 2009 07:58:04
uff. Odespałem trudy wczorajszej walki z wiatrem to może napiszę parę słów :)

Po pierwsze - było naprawdę super, mimo przeciwności losu (pogoda, linka zatapiająca kajaki ;), silny wiatr i w końcu przemaczający deszcz) - pokonanie takiej trasy to niezła frajda. Było nas w sumie 29 osób spływających i myślę że możemy sobie pogratulować że udało nam się zapanować nad rzeką w takiej grupie (spławianie kajaków trochę trwało a nurt silny).
Po drugie - kto przepłyną drugi dzień ten może się nazwać fronołowskim harpaganem :) czuję to dziś w rękach i jestem szczęśliwy że to już za mną :)
Po trzecie poowrzucajcie swoje fotki do specjalnie stworzonego katalogu, film z wyprawy zmontuję dopiero za tydzień jak wrócę z wakacji we Fronołowie :)
i Po czwarte - kiedy organizujemy kolejną wyprawę ? :)))
AnnS dnia lipiec 27 2009 08:34:11
Drugi dzień to było coś smiley Po pierwsze w końcu pozbyłam się brata, a on mnie (nie to, żebym go nie lubiła, ale trzeba czasem od siebie odpocząć). Wiaterek dodawał smaczku robiąc niezłe fale, z którymi trzeba było trochę powalczyć. Zmienna pogoda też dodała uroku.
Gratulacje dla Tomka i Julki, tak dawali czadu, że nie szło ich dogonić smiley
tomek112 dnia lipiec 27 2009 09:12:45
Okazało się, że mieszanka najstarszej i najmłodszej krwi tego dnia była skutecznasmileyByło naprawdę super, pozdrowienia dla wszystkich uczęstników a w szczególności dla Julki!!!smileysmileysmiley
Admin dnia lipiec 27 2009 09:13:08
wszyscy tak dawaliście czadu że nie szło Was dogonić....
Katia dnia lipiec 27 2009 09:55:16
No kochani jestem pod wrażeniem! Ja i Skuter jak wiadomo odpuściliśmy drugi dzień smileysmiley, ale za to zdjęcia mężu zrobił z mostu w Kózkach. Postaram się dziś wieczorem wrzucićsmiley
Utopka dnia lipiec 27 2009 09:56:50
Ja już chce spowrotem na kajaczek.. A tu niestety trzeba zaraz iść do pracy.. Ta linka będzie mnie prześladowała chyba do końca życia smiley.. AnnS ja następnym razem też z chęcią przygarnę Twojego braciszka do swojego kajaczka.. Jakoś niezwykle dobrze mi się z nim pływało smiley. Pozdrowienia i gratulację dla Julki i Filipa!
majtek dnia lipiec 27 2009 15:22:35
było fajowo, ja właśnie dotarłem do pracysmiley
Golbiaczek dnia lipiec 27 2009 16:15:57
a ja już 4 h w pracy i zamiast pracować co 10 minut odświeżam stronę w oczekiwaniu na większą ilość zdjęćsmiley.
Było wspaniale.. (mimo dwóch nadprogramowych kąpieli.. ) Chcę jeszcze raz!!
Fakt. Julka i Filip byli wspanialismiley
Ania dnia lipiec 27 2009 21:38:46
a ja właśnie wróciłam z Bolkowa. Wy narzekaliście na brzydką niedzielę, ja zaś nigdy w życiu nie zmarzłam tak strasznie latem jak wczoraj. I myślałam o Was, że jeżeli Wam tak samo zimno to współczuję. Mimo wszystko ja też nie żałuję swojego wyjazdu. Mam nadzieję, że następnym razem będę mogła z Wami spłynąć
Admin dnia lipiec 27 2009 21:51:18
narzekaliście na brzydką niedzielę

gdyby nie ten wiatr w oczy to byłoby super... a może za łatwo ? smiley
Utopka dnia lipiec 29 2009 09:25:49
Ja myślę że by było zbyt łatwo i przyjemnie, a tak większy powdód do dumy mamy smiley..
Admin dnia sierpień 13 2009 08:09:41
zalogowani mieszkańcy mogą obejrzeć filmik z pierwszego dnia spływu: http://fronolow.pl/viewpage.php?page_id=24

sorki że dopiero dziś ale sami wiecie... brak czasu smiley
Admin dnia sierpień 15 2009 19:23:02
w tym samym temacie: http://fronolow.pl/viewpage.php?page_id=25 - spływik smiley pontonem po Bugu w nocy, kto rozpozna uczestników ?!
Admin dnia sierpień 20 2009 22:36:14
mamy też dzień drugi: http://fronolow.pl/viewpage.php?page_id=26
thomas dnia styczeń 21 2010 09:21:57
Siedzę w pracy i wspominam mój spływ z Niemirowa do Starczewic na pontonie w 1 dzień. A zdawało mi się że było to tylko 50 km. Płynąłem jeszcze wtedy bez GPS. Palcem po mapie wyszło mi właśnie te 50 km, może i faktycznie razem ze wszystkimi zakrętasami wyjdzie 80km z Niemirowa do Drohiczyna. A tak poza tym fajna strona i lubię ją przeglądać. Moje wspomnienia to głównie Kózki ale i Fronołów oraz Mierzwice. Często jetem tam rowerem, a bywało że i na końskim grzbiecie.
Admin dnia styczeń 21 2010 13:01:02
Siedzę w pracy i wspominam

to tak jak my w większości smiley siedzimy i czekamy lata smiley
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Dodaj do ulubionych
Logowanie
Mieszkaniec e-Fronołowa

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym mieszkańcem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Historia wciąż żywa
P O L E C A M Y !

Historia Fronołowa i
mostu na Bugu
od roku 1905


Ostatnio dodane zdjęcia

Halo słoneczne


Wiosna


Droga nad Bug


Marszałkowska


Most w wiosennej opr...


Wiosenny most


Kwiecień


Mierzwicka architektura


więcej...
Ankieta dla mieszkańców
Czy chciałbyś aby alejki we Fronołowie miały swoje nazwy?

Tak!

Eee.. nie.

Wisi mi to :)

Musisz się zalogować, żeby móc głosować w tej Ankiecie.
Created by zwiruk.pl Copyright (C) 2008 | Powered by PHP-Fusion

14271602 Unikalnych wizyt w wirtualnym Fronołowie od maja 2008