Fronołów nad Bugiem, internetowa społeczność przyjaciół Fronołowa
Strona Główna · Artykuły · Forum · Linki · Kontakt · Galeria · Szukaj · Filmy Video · Na ryby · Download · Usługi · Sobota, Lipiec 11, 2020
Wspomnienia mieszkańców
Z A P R A S Z A M Y !

Wspaniałe wspomnienia
z dawnych lat
mieszkańców i przyjaciół
Fronołowa


Nawigacja
Najnowsze komentarze

eKartki

Gadżety


Propozycje:
co dodać na stronie

Ostatnie Artykuły
Fronołów 1905 - 1948...
Zakaz wstępu do lasu
Mierzwice zostaną up...
Głosujcie na Mierzwice!
Obóz przysposobienia...
Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
smieci we Fronołowie
A-fro-ktualności
Mierzwice Kolonia - ...
Nazwy alejek/uliczek
Koleżanka szuka domu...
Najciekawsze Tematy
Czy potrzebna lep... [143]
A-fro-ktualności [126]
smieci we Fronołowie [63]
Kalendarz [61]
Gdzie można / war... [59]
Witamy mieszkańców :) off

Mieszkańcy online:

jurand 4 tygodni
madzia18pl 4 tygodni
Ania 6 tygodni
Szopler 7 tygodni
Admin 7 tygodni
don_hihot 8 tygodni
Ray Mears16 tygodni

Gości online: 1

Twoje IP to: 34.204.191.145

Losowa Fotka
kwiatek
kwiatek
Makroświat Fronołowa
Newsletter
Dla mieszkańców
Rowerem z Warszawy do Fronołowa ? - da się ! ;)
W piątek ekipa fronołow.pl pokonała rowerami trasę z Warszawy (dokładnie z Kabat) do Fronołowa. W sumie w około 10 godzin pokonaliśmy 168 km. Trochę bolało, ale było lżej niż większość z nas się spodziewała.

Z Warszawy wyruszyliśmy w piątek około godziny 17. Nie udał się bowiem bardzo ambitny plan, by stolicę opuścić już o 15. Trochę się niepokoiliśmy, bo akurat chwilę przed wyruszeniem spadł deszcz. Jednak gdy zaczęliśmy jechać przestało padać i taki stan, na szczęcie, utrzymał się do końca trasy.

W ekipie która opuściła Warszawę znaleźli się: Admin, Ziemba, Katia, Majtek oraz Teść Admina (który akurat tego dnia kończył 58 lat i nie nazywał się Szurkowski ;).

Pierwsze kilometry trasy wiodły ścieżkami rowerowymi wzdłuż warszawskich ulic. W ten sposób pokonaliśmy także trasę siekierkowską. Za trasą skończyła się niestety specjalne rowerowe ścieżki wiec musieliśmy włączyć się w normalny uliczny ruch. A ten w piątek po południu był wyjątkowo duży. Przepychaliśmy się wiec wzdłuż samochodów, kilka z nich mijając o milimetry. Każdy nałykał się też poważnej dawki spalin, na szczęcie już dalsza część trasy pomagała w oczyszczeniu organizmu.


Po wydostaniu się w Warszawy trasą przez Sulejówek skierowaliśmy się w stronę Węgrowa. Jechało nam się tak dobrze, że aż do Stanisławowa, czyli do mniej więcej 50 km, nie zrobiliśmy żadnego postoju. Każdy tylko we własnym zakresie uzupełniał płyny Isostarem. Na trasie doszło też do dwóch niewielkich wypadków, raz Teść Admina nie zmieścił się zakręcie, a to znowu Ziemba za późno zauważył, że rower przed nim ostro hamuje. W ten sposób wykonał najstarszą rowerową figurę świata czyli OTB.

Pierwszy postój nastąpił na stacji benzynowej w Stanisławowie. Wszyscy skorzystali z niego, by się nawodnić i zregenerować siły. Niektórzy dodatkowo postanowili przypudrować sobie pośladki, co miało zapobiec ich odparzeniu w dalszej części trasy.

W tym miejscu dołączył do nas także kolega Grzecho, który od tego miejsca towarzyszył nam już do mety. Z werwą ruszyliśmy w dalszą drogę, choć już teraz zaczęliśmy odczuwać pierwsze dolegliwości podróży. Przede wszystkim bolały pośladki, zmęczone ciągłym dociśnięciem do siodełek.


Następny postój zaplanowaliśmy na zamku w Liwie, jednak do tego czasu zatrzymaliśmy się jeszcze dwa razy. Dobrze sprawdziła się metoda, krótkich 5 minutowych, a częstych postojów. Przy dłuższych postojach wychłodzenie organizmu powodowało, że pierwsze kilometry po odpoczynku były bardzo nieprzyjemne.

Gdy zbliżaliśmy się do zamku w Liwie, okazało się, że Ziemba został bardzo mocno w tyle. Jak to możliwe, żeby w tyle został tak mocny zawodnik? Szybko wyszło na jaw się, że winna jest kontuzja kolana (które popsuło mu się już wiele lat temu).

Niestety próba dalszej jazdy nie powiodła się. Ziemba po postoju w Liwie, dojechał pchany przez wiatr do najbliższej karczmy na przedmieściach Węgrowa. Tam rozpoczął regenerację przemęczonego kolana przykładając od niego dwa zimne piwa. Po godzinie na miejscu pojawił się samochód serwisowy, który zabrał Ziembę do domu nad Bug.

My byliśmy już wtedy w dalszej drodze. Minęliśmy Węgrów i kierowaliśmy się w stronę Sokołowa Podlaskiego. Tak wysokiego tempa jak w pierwszej części dystansu nie udało się utrzymać. Średnia prędkość spadła z około 28 do 22 km/h. Zaszło też słońce, a wraz z tym zrobiło się znacznie chłodniej. Wszyscy powyciągali swoje ciepłe okrycia (poza Teściem Amina któremu nie było zimno :)


Z Sokołowa ruszyliśmy w kierunku Drohiczyna, gdzie dotarliśmy około północy. Kolejny odcinak trasy do Siemiatycz, to cięgle podjazdy i zjazdy - mocne zakończenie długiej trasy. Było już tak późno, że ruch na trasie był minimalny, dlatego jechaliśmy w parach rozmawiając o węzłowych problemach życia we Fronołowie.

Około 2 w nocy dotarliśmy na rondo w Siemiatyczach, a po około pół godzinie i pokonaniu mostu na Bugu byliśmy blisko Fronołowa. Pożegnaliśmy Katię w Bużce i pojechaliśmy do domów.

Do samego Fronołowa odtarliśmy około 3 w nocy. Choć byliśmy zmęczeni, to czuliśmy ogromną satysfakcję, że udało nam się pokonać tak długi dystans.





Wycieczka okazała się znacznie łatwiejsza niż się początkowo wydawało. Przykład Teścia Admina, który w wieku 58 lat pokonał go bez najmniejszych problemów, pokazuje, że mógłoby to zrobić wielu mieszkańców Fronołowa - wystarczą chęci.



Zachęcamy zatem do szukania na stronie informacji o naszych kolejnych rowerowych wyjazdach - mamy już pewną koncepcję ;)






zdjęcia z wyprawy rowerowej znajdują sie w tym albumie.






Dodane przez Admin dnia lipiec 13 2009 13:43:14 · 26 Komentarzy · 4193 Czytań Drukuj
Komentarze
Andrzej Orlowski dnia lipiec 13 2009 14:34:52
Gratuluję kondycji,szczególnie Teściowi.Wyobrażam sobie że odcinek z Drohiczyna do ronda był najprzyjemniejszy smiley
Admin dnia lipiec 13 2009 15:00:52

Wyobrażam sobie że odcinek z Drohiczyna do ronda był najprzyjemniejszy

faktycznie był ! było już mocno po północy, my mieliśmy już mocno w nogach więc nikt się nie wyrywał, żaden samochód nie jechał więc mogliśmy tworzyć "grupki dyskusyjne" i jechać po 3-4 rowery obok siebie i dyskutować żywo o problemach Fronołowa :)
Ania dnia lipiec 13 2009 19:27:39
Gratuluję i jeszcze bardziej żałuję, że nie miałam na czym z Wami pojechać
tomek112 dnia lipiec 14 2009 00:01:10
Nie żałuję, że nie pojechałem bo z moim udziałem prędkość spadła by o 50 % plus przerwy na reanimację ale duma mnie rozpiera, że dojechaliście i gratuluję wszystkim za pokonanie trasy. smiley
URBANEK18 dnia lipiec 14 2009 09:32:20
GRATULACJE!!!
szwagier89 dnia lipiec 14 2009 10:55:28
Pewnie ze dwa lata tamu to bym mógł się wybrać z Wami... teraz to będzie dobrze jak z Siedlec do Fro dojadę smiley
Admin dnia lipiec 14 2009 11:30:46
no tak Szwagier, 20 lat na karku robi swoje smiley smiley smiley smiley smiley smiley
szwagier89 dnia lipiec 14 2009 12:25:44
nie chodzi o wiek, chodzi o ilość przejechanych kilometrów w poprzednim roku smiley
Katia dnia lipiec 14 2009 13:58:10
Przestań!smiley Większość z nas siedziała na rowerze w tym roku 3 może 4 raz staruszkusmileysmiley
Admin dnia lipiec 14 2009 14:35:57
ja siedziałem równo 3razy smiley w tygodniu poprzedzającym wyprawę.. ale mój teściu Szurkowski to codziennie do pracy rowerkiem pocina, co było widać podczas naszej jazdy smiley
tomek112 dnia lipiec 14 2009 15:47:39
To może 22 lipca ok. 14. 00 wyruszy grupa mniej sprawnych z Siedlec do Fronołowa na czwartkową ekspedycję po bunkrach?
Proponuję raczej rajd rowerowy(dla uczczenia, że nie jest to już święto) ze średnią prędkością 15 km/h przez Paprotnię, Korczew, Mężenin.Do wieczora da się dojechać i przy okazji pozwiedzać.smileysmileysmiley
Admin dnia lipiec 14 2009 16:02:47
Tomku, wyobraź sobie że właśnie z Ray'ami rozmawialiśmy w weekend żeby kiedyś zaplanowac trasę z Siedlec do Fronołowa ale nie "zawodową" po asfalcie a raczej bocznymi drogami, z dziećmi na fotelikach i ze zwiedzaniem... Nie wiem czy w środku tygodnia się uda - ale jeżeli to miałoby być w sobotę to ja się piszę smiley Co myślicie o takiej wycieczce ? może być trasa zaproponowana przez Tomka - pod warunkiem że nie jest to asfalt z dużym natężeniem samochodowym...
tomek112 dnia lipiec 14 2009 17:10:58
Jest to raczej droga drugorzędna, do Paprotni jest trochę ruchu, niewiele więcej jak ma trasie Kózki - Mierzwice, do Korczewa już mały ruch a potem to spoko. Od Drażniewa do Mężenina 5 km. żwirówki przez las i dalej drogą nad Bugiem.Trasa fajna widokowo i przyjemna, jedyny minus to na kilku odcinkach dziury w asfalcie.
Jeśli Junior się zdecyduje to ruszmy we dwóch 22.07 i liczymy na każde wsparcie.smiley
Admin dnia lipiec 14 2009 18:10:34
my 22.07 niestety odpadamy - ale w każdą kolejną sobotę możemy się stawić w umówionym miejscu
AnnS dnia lipiec 15 2009 07:34:04
22.07 to ja będę jechać w drugą stronę, może się spotkamy po drodze smiley
Admin dnia lipiec 16 2009 11:31:55
czy w terminie 27 lipca - 3 sierpnia ktoś ma ochotę na wyprawę z Siedlec do Fronołowa rowerkami ? Moglibyśmy zebrać ekipę któregoś dnia, wyznaczyć ciekawą trasę szutrową/żwirową/boczną - i śmignąć z dzieciakami na bagażnikach, w przyczepkach itd... z odoczynkiem po drodze, zwiedzaniem tego i owego... bez pośpiechu na luzie...
Katia dnia lipiec 16 2009 13:49:45
Ja i mój Cadillac jesteśmy, chętni, zwarci i gotowi!smiley
tomek112 dnia lipiec 16 2009 13:54:31
Szkoda, że w tym czasie nie dam rady. 22.07 ruszę pewnie koło 12.00(chyba, że pogoda nie pozwoli) to przetestuję kilka dróżek i ewentualnie zrobię jakieś zdjęcia i coś doradzę.smiley
Admin dnia lipiec 16 2009 16:10:48
my będziemy we Frono naprawdopodobniej właśnie od 27 więc może zbierzemy ekipkę na spacer rowerowy z Siedlec
AnnS dnia lipiec 16 2009 17:47:27
29 lipca będę jechać rowerkiem do i z Siedlec - tak akurat muszę skoczyć do miasta jedną sprawę załatwić i mam zamiar obrócić jednego dnia w te i z powrotem - więc jak ktoś chętny na towarzyszenie mi w drodze to zapraszam.
AnnS dnia lipiec 16 2009 17:48:52
Aha, tak bez pośpiechu to będę wracać, do Siedlec to raczej muszę pogonić, żeby na 11 być w Siedlcach.
andrew dnia lipiec 18 2009 00:36:28
Witam wszystkich
Piekna historia z ta eskapada. Wybraliscie interesujace trase.
Jestem fanem St Mierzwic ale ta strone bardzo lubie i uwazam za najciekawsza z jaka spotkalem sie jesli chodzi o nadbuzanskie letniska.
tomek112 dnia lipiec 19 2009 03:59:38
No to jest nas dwóchsmileysmileysmileyA teraz na poważnie 22.07 o 12.00 ruszam(my)do Mierzwic rowerkiem w podróż sentymentalno-turystyczną.Jeśli jest ktoś chętny to spotykamy się o 12.45 na przejeździe kolejowym w Strzale(jadę z Igań i chce wykluczyć jazdę przez miasto, tym bardziej, że trasa okrężna wiedzie przez miejscowość o wdzięcznej nazwie Żytnia)smileysmileysmiley
tomek112 dnia lipiec 20 2009 00:46:37
Dorzucę pomoce do planowania trasy, może nie są zbyt nowe ale dokładne.
http://download.maps.vlasenko.net/smtm50/n-34-130-4.jpg
http://download.maps.vlasenko.net/smtm50/n-34-130-3.jpg
http://download.maps.vlasenko.net/smtm50/n-34-141-2.jpg
http://download.maps.vlasenko.net/smtm50/n-34-129-4.jpg
http://download.maps.vlasenko.net/smtm50/n-34-142-2.jpg
http://download.maps.vlasenko.net/smtm50/n-34-142-1.jpg

Czasem w miejscu polnych dróżek jest już asfalt ale dobrze planując trasę można znaleźć drogi o małym ruchu.smiley
Katia dnia lipiec 23 2009 08:58:41
jak tam Tomku Twoja wyprawa rowerowa z Junioremsmiley. Wczoraj był świetny dzień na jazdę rowerem. Ja zaczęłam dopiero o 17, bo wcześniej nie mogłam, ale i tak było super, z tym, że ja jeździłam w okolicach Mielnika, Koterki i Werpola.
tomek112 dnia lipiec 27 2009 09:16:50
Dojechaliśmy, choć z przygodami. Kacper był dzielny, w sumie zrobiliśmy ponad 80 km.Zdjęcia z trasy będą.smiley
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Dodaj do ulubionych
Logowanie
Mieszkaniec e-Fronołowa

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym mieszkańcem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Historia wciąż żywa
P O L E C A M Y !

Historia Fronołowa i
mostu na Bugu
od roku 1905


Ostatnio dodane zdjęcia

Halo słoneczne


Wiosna


Droga nad Bug


Marszałkowska


Most w wiosennej opr...


Wiosenny most


Kwiecień


Mierzwicka architektura


więcej...
Ankieta dla mieszkańców
Czy chciałbyś aby alejki we Fronołowie miały swoje nazwy?

Tak!

Eee.. nie.

Wisi mi to :)

Musisz się zalogować, żeby móc głosować w tej Ankiecie.
Created by zwiruk.pl Copyright (C) 2008 | Powered by PHP-Fusion

14271631 Unikalnych wizyt w wirtualnym Fronołowie od maja 2008